[d] 22 marca 2008
[g] 00:37
[k] (47)

Te dwadzieścia lat
ciąży nade mną niczym kat.
Kolagen powoli strajkuje,
z czasem życie mi zrujnuje.
Czuję się odrobinę stara,
to ja - nieatrakcyjna szpara.
Zero we mnie seksu..
zjem kawałek keksu.
Będę gruba? Trudno.
Samej jest mi nudno.




[d] 8 października 2007
[g] 21:52
[k] (1)

Chyba jest na mnie zły,
powietrze ma smak mdły.
Udaję, że też jestem zła,
że to ta gęsta mgła
i biometr niekorzystny
sprawiają chaos istny.





[d] 5 października 2007
[g] 20:29
[k] (2)

zresztą chuj, łapie mnie. więc będzie rymowanka.


Nie słuchasz mnie, mówię, że
bóg za wszystko Cię ukaże.
Będzie chłosta, ból i krew.
Gdy już zacznie, to jak zew.
Jemy sól, wciągamy pieprz.
Czujesz się jak wstrętny wieprz?




[d] 6 lipca 2007
[g] 21:02
[k] (3)

W dół spływam wciąż,
zawsze śliska niczym wąż.
Na szpadlu wsparty i "podkuty" -
widzę tylko Twoje buty.
Zawsze białe, co dzień niuł.
Czuję w ustach piach i muł,
wdziera się, gdzie byłeś sam.
Jeszcze niżej, właśnie tam.


wiem, że tego nie lubicie, ale miałam potrzebę. uzasadnioną.





[d] 27 kwietnia 2007
[g] 20:32
[k] (0)

Skończyłam liceum.
Myśl dla innych niczym panaceum
w moje odczucia godzi.
Wielka dupa jakiejś ciemnej siły
zasłania horyzont i zwątpienie rodzi.





[d] 19 kwietnia 2007
[g] 09:14
[k] (0)

Na tylnym siedzeniu miejsca tyle,
zmieściłbyś prócz mnie dwa krokodyle.
Pojechalibyśmy w dół Nilu, wgłąb Afryki,
uwolnili gady i zawrócili do Ameryki.
Tam, w kinie samochodowym usiadłbyś koło mnie,
wyszeptał w próżnię: "nie zapomnę,
kiedy byłem małym chłopcem..."
i nakryłbyś mi głowę kocem.




[d] 15 kwietnia 2007
[g] 10:20
[k] (25)

Utknęłam we własnym zdegustowaniu
buntem przeciwko przemijaniu.


o czym jest 88 wpis?

[d] 5 kwietnia 2007
[g] 17:54
[k] (1)

"Nie czarujmy się", słaba w tym jestem.
Staram się marnować czas oszczędnie,
wykazać się gestem.
Bez skutku.
Dociskam gałki oczne, zniekształcam rzeczywistość.
Tracę ostrość widzenia. Pomalutku.

To już wszystko było i nie chcemy więcej
patrzeć na obłęd srebrnych powierzchni
i dawać wyraz troski dziecięcej.




[d] 19 lutego 2007
[g] 21:19
[k] (4)

Powoli odczuwam jak przegrywam,
gdy z nudów odgłosy z kuchni na empetrzy nagrywam.
Ta świadomość nie-nieśmiertelności
i braku perspektyw na odczucie wolności.






[d] 4 lutego 2007
[g] 19:19
[k] (2)

Na początku się staram,
potem wszystko pierdoli.
Rozumieć próbuję, lecz się wciąż oddalam,
o Afryce myślę i dzieci jej niedoli.
Trzy miesiące przede mną, zero perspektyw.
Marny ze mnie fotograf, a czysty mam obiektyw.

Uciec, uciec, uciec!



2008
08
07
06
05
04
03
02
01
2007
2006

  c:=


Mało ciekawe spostrzeżenia(22)
Rymowanki(20)